zamknij

Krzysztof Gadowski

Dla Polaków, nie dla rządu i partii

2021-05-18

Ostatnie kilkanaście miesięcy pandemii nie oszczędziły nikogo. W takim samym stopniu koronawirus dotknął mieszkańców Czech, Hiszpanii Włoch, czy Polski. Pierwszy raz od czasu II Wojny Światowej nie tylko Europa, ale cały świat musiał zmierzyć się z problemem, który wykraczał poza możliwości jednego państwa. Jak to w życiu bywa jedni poradzili sobie z tym lepiej inni gorzej. Na szczęście z racji przynależności do europejskiej rodziny możemy wspólnie znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji.

Z inicjatywy Komisji Europejskiej został przygotowany Fundusz Odbudowy, który jest impulsem dla całej europejskiej gospodarki po pandemii. Według założeń w ramach funduszu pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na: wzmocnienie gospodarki , zwiększenie dostępności do służby zdrowia, inwestycję w zieloną energię i zmniejszenie energochłonności oraz rozwój innowacji cyfrowych. W celu otrzymania tych środków, wszystkie kraje UE muszą w parlamentach narodowych, przygotować tzw. Krajowy Plan Odbudowy i zagłosować za ratyfikacją decyzji Rady Europy w sprawie powołania Funduszu Odbudowy. Polska może liczyć na 23 mld euro w dotacjach i 34 mld euro pożyczek.

Kwestia ta na przestrzeni kilku ostatnich dni zdominowała debatę polityczną i społeczną. Niestety zaprezentowany przez rząd PiS plan podważa rzetelny i transparentny podział tych środków. Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska, od zawsze opowiadały się za pogłębieniem integracji z UE oraz walczyły o każde euro, które może trafić do Polski i kieszeni Polaków. Jesteśmy za dobrymi pomysłami i pieniędzmi, które postawią na nogi naszą gospodarkę. Domagamy się jednak, by te 250 mld zł z Funduszu Odbudowy trafiło do Polaków i pomogło wyjść na prostą po pandemii. Upominamy się o to, aby 40 proc. środków z KPO trafiło do samorządów, w formie grantów, a nie z części pożyczkowej funduszu. Środki powinny być podzielone na 16 województw w formie tzw. koszyków regionalnych. Zarządzane powinny być przez marszałków województw, nie przez rząd. Decyzja o przyszłości tych funduszy jest dobrym momentem na zadanie pytania: kto lepiej wykorzysta i zainwestuje unijne pieniądze: rząd czy samorządy? Chyba wszyscy mamy tą samą odpowiedź, ciężko przecież zza biurka w Warszawie dostrzec bieżące potrzeby miast naszego regionu. Samorządy znajdują się w niezwykle trudnej sytuacji przez m.in. brak wpływu dochodów w budżecie z podatków PIT i CIT, zbyt niska stawka subwencji oświatowej, nakładanie kolejnych zadań przez rząd bez wsparcia finansowego. Wszystko to wpływa na pogorszenie sytuacji finansowej tych jednostek. Dziś spotykamy się z kuriozalną sytuacją, w której w wielu miastach i małych gminach brakuje środków na wkład własny wymagany przy ubieganiu się o dofinansowanie m.in. z Funduszu Spójności.

Nadzór nad wykorzystaniem tych zasobów finansowych z Funduszu Odbudowy powinien prowadzić tzw. komitet monitorujący, składający się ze specjalistów różnych branż, a nie swojaków wybieranych z partyjnego klucza. Fundusze te będą wydawane do 2026r., a więc termin ich wykorzystania wykracza poza obecną kadencję.

Podkreślam, te pieniądze powinny być przeznaczone dla Polaków i żadna władza nie powinna wykorzystywać ich dla realizacji partyjnych celów i politycznych gierek. Nie może to być fundusz wyborczy, nie mogą to być środki wydawane tylko tym samorządowcom, którzy posiadają legitymację partyjną. Wszyscy pamiętamy co się stało z zasobami finansowymi z Funduszu Inwestycji Lokalnych. Cała Polska widziała, jak czeki i pieniądze były przekazywane samorządowcom przychylnym władzy. Nasilenie tego „zjawiska” mogliśmy obserwować przed wyborami zarówno do Sejmu, jak i prezydenckimi. Na ostatnim posiedzeniu sejmu domagaliśmy się też przesunięcia terminu głosowania, do czasu zakończenia kolejnej rundy rozmów komisji dwustronnej rządu i samorządów. Dlatego wstrzymaliśmy się od głosowania. Niestety porozumienie Lewicy i PiS, przesądziło o jego wyniku zanim jeszcze zebrał się Sejm.

Środki, które miały trafić do Polski nie były zagrożone, nikt nie chce nas ich pozbawić. Byliśmy gotowi na kolejne głosowanie. Opozycja miała możliwość wymusić na PiS sprawiedliwy podział tych pieniędzy. Szansa ta została zmarnowana głównie za sprawą Lewicy, która wyłamała się z porozumienia z innymi partiami opozycyjnymi. Lewicy, która podeptała trwające negocjacje samorządowców z rządem. Może to plan, o którym nie wiemy, jakieś porozumienie? Czyżby szykowało nam się „małe” przemeblowanie na politycznej scenie? To dziwne, że w takiej chwili zniknął problem wolnych sądów i mediów, łamania praw poszczególnych grup obywateli, czy praworządności. Mam nadzieję, że jeszcze przyjdzie opamiętanie.

 


Chciałbyś pisać bloga? Napisz do nas: kontakt@tupolska.com

Krzysztof Gadowski

Krzysztof Gadowski

Krzysztof Gadowski jest posłem Platformy Obywatelskiej oraz wiceprzewodniczącym śląskich struktur PO. W pracy parlamentarnej podejmuje tematy związane z górnictwem oraz transformacją energetyczną. Zasiada w komisjach ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, ds. Unii Europejskiej oraz przewodniczy podkomisji stałej do spraw Sprawiedliwej Transformacji .

Redakcja Rybnik.com.pl nie odpowiada za treści oraz materiały publikowane przez użytkowników platformy blogowej. Treści i materiały publikowane przez Użytkowników stanowią prywatne opinie Użytkowników, za których publikacje Redakcja nie ponosi odpowiedzialności.

Oceń publikację: + 1 + 38 - 1 - 64

 

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.