zamknij

Krzysztof Gadowski

Rządowa paranoja

2021-08-13

Każdy, kto obiektywnie patrzy na otaczającą nas rzeczywistość dostrzega jak zmienia się nasze otoczenie za sprawą unijnych dotacji. W Polsce, w naszym regionie na próżno szukać miejsc, które są „wolne” od finansowego wsparcia z Unii. Wsparcie to, zwłaszcza teraz kiedy podjęliśmy się trudnego zadania odejścia od gospodarki opartej na węglu jest niezwykle potrzebne w drodze do osiągniecia neutralności klimatycznej. 

Zgodniej z unijnym założeniem Śląsk może liczyć nawet na 10 mld złotych dotacji, wystarczy dostosować się do przyjętych reguł. Wydaje się proste? Niestety nie dla wszystkich, rząd PiS stwierdził, że lepiej będzie tą sytuację trochę nam skomplikować.

Sygnały dotyczące utraty 10 mld zł z unijnych środków płyną ostatnio z różnych stron. Usłyszałem to od wiceministra Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemara Budy, przedstawicieli marszałka woj. śląskiego, a także od samorządowców z naszego regionu i Śląska. W obliczu tych faktów nie pozostało nic innego jak sprawdzić dokładnie te doniesienia i reagować. Wynikiem tego było m.in. zwołanie posiedzenia podkomisji ds. Sprawiedliwej Transformacji, w celu jednoznacznego potwierdzenia tych informacji.    

Nie ukrywam, że zależało mi na tym, aby na posiedzeniu podkomisji obok samorządowców uczestniczyli ministrowie, którzy odpowiadają za przeprowadzenie procesu transformacji. Zwołanie posiedzenia podkomisji nie było pierwszym krokiem, już wcześniej odbyłem kilka spotkań z prezydentami, burmistrzami i wójtami subregionu zachodniego. Ostatnio w połowie lipca, przy udziale m.in. wicemarszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej odbyliśmy konsultacje z przedstawicielami Stowarzyszenia Gminy Górniczych.W posiedzeniu podkomisji udział wzięli Piotr Dziadzio podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu, Główny Geolog Kraju i  Środowiska oraz Artur Soboń sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Śląsk reprezentowali: Piotr Kuczera prezydent miasta Rybnik, przewodniczący Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, Anna Hetman prezydent miasta Jastrzębie-Zdrój, przewodnicząca zarządu Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce, Mieczysław Kieca prezydent miasta Wodzisław Śląski, kierujący pracami naszego Subregionu Zachodniego woj. Śląskiego, Dariusz Wójtowicz prezydent miasta Mysłowice, Krzysztof Mejer zastępca prezydenta miasta Ruda Śląska. Zaprosiłem również wszystkich posłów ze Śląska niezależenie od barw politycznych, pojawili się tylko reprezentanci Koalicji Obywatelskiej. Swoje stanowisko przekazał mi na piśmie Waldemar Buda sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, który musiał być obecny na odbywającym się równolegle posiedzeniu komisji ds. Finansów.

 

Zgodnie z danymi, które przedstawił Główny Geolog Kraju minister dr Piotr Dziadzio w ciągu minionych trzech lat wydano koncesje na eksploatacje złoża węgla koksowego Bzie-Dębina 1 Zachód (należącego do JSW), złoża Brzezinka 3 w Mysłowicach oraz projektu Heddi II w Ścinawce Średniej na Dolnym Śląsku gdzie złoża chce eksploatować prywatna spółka NexanoMinerals.

Dodatkowo dochodzą kontrowersje związane z planami spółki Bapro, która ubiega się, o u zyskanie koncesji na wydobycie węgla w Rybniku w dzielnicy Paruszowiec.Jeśli chodzi o środki finansowe w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, Śląsk może je utracić. UE ma jasny i czytelny przekaz – tereny, na których mają być uruchamiane nowe zakłady wydobywcze zostaną wykluczone z ubiegania się o unijne wsparcie. Tezę tą potwierdza również wiceminister Waldemar Buda z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. To dla nas, dla całego Śląska poważny problem. Dlatego potrzebne są konkretne działania rządu aby nie dopuścić do utraty tych środków. Niestety mamy do czynienia ze swoistą paranoją w działaniu rządu, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę z jaką łatwością wydawane są koncesję na budowę kolejnych zakładów górniczych. Wydaje mi się, że w którymś z ministerstw zapomniano o skutkach jakie niesie za sobą wydanie takiego dokumentu. W skrócie jeśli powstanie nowa kopalnia to unijne środki utraci nie tylko Rybnik. Konsekwencje poniosą pozostałe miasta i gminy naszego regionu. Tak samo wygląda sytuacja w przypadku budowy zakładu górniczego w Mysłowicach, które tym samym pozbawią unijnych pieniędzy Katowice oraz miasta ościenne. Cytując informację, którą otrzymałem od wiceministra Waldemara Budy: „Nie zastosowanie się do zaleceń KE poprzez budowę nowych kopalni lub udzielenie koncesji na wydobycie węgla na terenie obszarów znajdujących się w regionach aspirujących do objęcia wsparciem FST, może w konsekwencji utrudnić dostęp do przedmiotowych środków”.

Taki straszny scenariusz uderzyłby w mieszkańców obszarów górniczych, którzy na co dzień zmagają się z niedogodnościami związanymi z przemysłem wydobywczym. W tym miejscu należy jasno zaznaczyć, że środki stracą nie tylko gminy, ale również podmioty gospodarcze, fundacje, przedsiębiorstwa, organizację pozarządowe, branża energetyczna, a wiec wszystkie te podmioty, które zajmą się szeroko rozumianymi skutkami likwidacji kopalń.

Sami Państwo przyznają, że paranoją jest sytuacja, w której z jednej strony staramy się w UE, o zgodę aby z budżetu państwa (z naszych podatków) finansować wygaszanie kopalń. Z drugiej strony nie będziemy mogli skorzystać ze specjalnie przygotowanych na ten cel środków z UE dla złagodzenia skutków tej likwidacji, bo rządowi urzędnicy wydają nowe koncesje! Potrzebna jest pilna interwencja premiera, posła ze śląska, która rozwiąże ten problem. Ciągle mimo rozbieżnego stanowiska rządu wierzę w zdrowy rozsądek. Muszę stwierdzić, że pojawiło się światełko w tunelu. Na koniec posiedzenia podkomisji ds. Sprawiedliwej Transformacji Minister Klimatu i Środowiska zobowiązały się do przygotowania zmian w ustawie prawo geologiczne i górnicze, stosownych zmian, które mają być gotowe we wrześniu. Niezależnie od tego w ramach prac w podkomisji przygotowałem dezyderat do premiera w sprawie podjęcia działań mających na celu ochronę unijnych środków. Został on przyjęty przez członków podkomisji i skierowany do komisji ds. Unii Europejskiej, która powinna przyjąć to stanowisko i przekazać je premierowi. Przykre, że posłowie PiS nie zgodzili się, żeby od razu rozpatrzyć ten wniosek, tylko przenieśli jego przegłosowanie dopiero na wrześniowe posiedzenie komisji ds. UE. Cieszę się, że obawy samorządowców tak mocno wybrzmiały na szczeblu krajowym, również podczas zorganizowanej też w Warszawie konferencji prasowej. To było naprawdę dobre, merytoryczne posiedzenie i rozmowa na argumenty. Wszystkim zależało na oddaleniu zagrożenia, które wisi nad mieszkańcami regionów górniczych. Musimy cały czas trzymać rękę na pulsie i kontrolować działania rządu, żeby sprawa znalazła swój pozytywny finał.

 

 

 

 


Chciałbyś pisać bloga? Napisz do nas: kontakt@tupolska.com

Krzysztof Gadowski

Krzysztof Gadowski

Krzysztof Gadowski jest posłem Platformy Obywatelskiej oraz wiceprzewodniczącym śląskich struktur PO. W pracy parlamentarnej podejmuje tematy związane z górnictwem oraz transformacją energetyczną. Zasiada w komisjach ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, ds. Unii Europejskiej oraz przewodniczy podkomisji stałej do spraw Sprawiedliwej Transformacji .

Redakcja Rybnik.com.pl nie odpowiada za treści oraz materiały publikowane przez użytkowników platformy blogowej. Treści i materiały publikowane przez Użytkowników stanowią prywatne opinie Użytkowników, za których publikacje Redakcja nie ponosi odpowiedzialności.

Oceń publikację: + 1 + 27 - 1 - 67

 

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.