zamknij

Krzysztof Gadowski

Umowne porozumienie

2021-04-27

Zacznę trochę nietypowo od podziękowania za możliwość dołączenia do grona blogerów portalu rybnik.com.pl. Postaram się Państwu przybliżać tematy związane m.in.  z transformacją energetyczną i gospodarczą naszego regionu, czyli zagadnieniami, którymi zajmuje się w mojej pracy parlamentarnej.

Jednym z ważniejszych tematów poruszanych przez mieszkańców naszego regionu od co najmniej roku oprócz pandemii, są zmiany w górnictwie. Coraz częściej w rozmowach pojawia się temat związany z likwidacją kopalń i tym co powstanie w ich miejsce. Wiele osób patrzy w przyszłość z pewną dozą niepewności i obaw. Dodatkowo od września zeszłego roku słyszymy o przygotowywanej umowie społecznej, która ma być receptą na problemy wiązane z odejściem od węgla. Umowa ta ma również przedstawić harmonogram likwidacji kopalń.

Dzisiejszy świat opiera się na współpracy, której gwarancją jest umowa dająca poczucie stabilności i bezpieczeństwa. W mniejszym lub większym stopniu umowy towarzyszą nam w życiu codziennym. Cały nasz region, oparty na węglu kamiennym stoi przed odpowiedzią na pytanie – co w zamian? Kto rzeczywiście straci pracę, gdzie w przyszłości znajdą zatrudnienie nasze dzieci i wnuki? Nic dziwnego, że żyjemy tym tematem, w końcu każdy z nas ma w rodzinie kogoś kto pracuje w górnictwie. Jeszcze nie tak dawno obecny rząd przedstawiał nam świetlaną przyszłość węgla, 100, 200 lat, licytacja trwała, zwłaszcza przed wyborami do sejmu czy na prezydenta. Cyframi żonglowali: prezes, premier i prezydent – wszyscy ci politycy od dawana wiedzieli o konieczności odejścia od węgla, znali zobowiązania unijne względem klimatu. W końcu część z nich sami podpisali. Chyba dość już tych podchodów, pora uczciwie i rzetelnie powiedzieć jak dokładnie będzie przebiegał proces likwidacji kopalń. Rząd już teraz powinien wyłożyć karty na stół i pokazać efekty, w końcu zajmuje się tym od prawie 6 lat.

Zgodnie z podpisanym we wrześniu ubiegłego roku porozumieniem między rządem a przedstawicielami związków zawodowych tzw. umowa społeczna miała być gotowa 15 grudnia 2020 r. Konsultacje przeciągały się, każda ze stron porozumienia starała się ugrać jak najwięcej. Póki co szczegółów umowy, w myśl której kopalnie węgla energetycznego będą wygaszane do 2049 roku nie ujawniono. W środę 28 kwietnia br. umowa ma być parafowana przez sygnatariuszy, a jej podpisanie nastąpi pewnie dopiero za kilka tygodni.

Jak wskazuje projekt umowy „docelowa likwidacja dotyczy ok. 82 tys. miejsc pracy w górnictwie, co pociągnie za sobą likwidację ok. 410 tys. miejsc pracy w sektorze okołogórniczym na terenie 73 gmin oraz podmiotach kooperujących z górnictwem.”   W tym miejscu powinniśmy zadać sobie pytanie: dlaczego w rozmowach nad kształtem umowy nie brali udziału samorządowcy i przedstawiciele branż okołogórniczych? Dlaczego w tej umowie nikt nie chce podać rozwiązań dotyczących osłon socjalnych dla pracowników zatrudnionych poza górnictwem? Przecież jest ich kilkakrotnie więcej niż górników.  Czy mamy przez to rozumieć, że ci ludzie to „gorszy sort”?

Likwidacja górnictwa równolegle prowadzi do zamykania elektrowni opartych na węglu. Obecnie w Polsce funkcjonuje 70 bloków węglowych skupionych w 10 elektrowniach konwencjonalnych. W naszym regionie działają elektrownie w Rybniku i Łaziskach, których przyszłość jest praktycznie przesądzona. Na jakiej zasadzie będą zwalniani ich pracownicy? Jakie rekompensaty otrzymają? Gdzie znajdą zatrudnienie?

Zgodnie z zapisami umowy, działalność górnicza prowadzona jest na terenie 73 gmin, nawet jeśli dana gmina nie posiada kopalni, wydobycie odbywa się pod jej powierzchnią. Z czystej przezorności i zapewnienia bezpieczeństwa lokalnej społeczności tych regionów należałoby wziąć pod uwagę stanowisko samorządowców. Skutki tej likwidacji ponosić będą wszyscy mieszkańcy danej gminy tracącej społeczno-gospodarcze znaczenie. Koszty zagospodarowania terenów dotkniętych szkodami górniczymi na pewno odbiją się na podatkach, a co za tym idzie - na portfelach mieszkańców. Umowa społeczna zakłada wspólne dobro i porozumienie przynajmniej w założeniu. Pozostaje zadać sobie pytanie, czy aby na pewno nasz region zostanie w niej potraktowany w sposób sprawiedliwy i odpowiedzialny? Czy właściwie wykorzystamy środki unijne, które przygotowano dla nas na ten cel?

Lista kopalń przeznaczonych do likwidacji prezentuje się w następujący sposób:

-Kopalnia Pokój w Rudzie Śląskiej - likwidacja w 2021 roku.

-Kopalnia RUDA Ruch Bielszowice oraz Kopalni RUDA Ruch Halemba będą działać niezależnie do 2023 r. następnie zostaną połączone w jedne ruch, który zakończy wydobycie w 2034r.

-Kopalnia Bolesław Śmiały – likwidacja w 2028 r.

-Kopalnia Sośnica – likwidacja w  2029 r.

-Kopalnia Piast Ziemowit Ruch Piast – likwidacja w  2035 r.

-Kopalnia Piast Ziemowit Ruch Ziemowit – likwidacja w  2037 r.

-Kopalnia Murcki-Staszic – likwidacja w   2039 r.

-Kopalnia Bobrek – likwidacja w   2040 r.

-Kopalnia Myslowice-Wesoła – likwidacja w   2041 r.

-Kopalnia ROW Ruch Rydułtowy – likwidacja w   2043 r.

-Kopalnia ROW Ruch Marcel – likwidacja w   2046 r.

-Kopalnia ROW Ruch Chwałowice i Ruch Jankowice zakończą eksploatację w 2049 r.


Chciałbyś pisać bloga? Napisz do nas: kontakt@tupolska.com

Krzysztof Gadowski

Krzysztof Gadowski

Krzysztof Gadowski jest posłem Platformy Obywatelskiej oraz wiceprzewodniczącym śląskich struktur PO. W pracy parlamentarnej podejmuje tematy związane z górnictwem oraz transformacją energetyczną. Zasiada w komisjach ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, ds. Unii Europejskiej oraz przewodniczy podkomisji stałej do spraw Sprawiedliwej Transformacji .

Redakcja Rybnik.com.pl nie odpowiada za treści oraz materiały publikowane przez użytkowników platformy blogowej. Treści i materiały publikowane przez Użytkowników stanowią prywatne opinie Użytkowników, za których publikacje Redakcja nie ponosi odpowiedzialności.

Oceń publikację: + 1 + 101 - 1 - 140

 

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.