zamknij

Aleksander Larysz

Co z tym Kohutem 3

2020-01-08

Znowu niejako sprowokowany przez zapytań wiele, taki temat.

Czy takiego działania czy raczej działań oczekuję od nowego europosła i posłów w ogóle?

I co myslę o niektórych z nich?

O tym poniżej. A żem trochę wkurzony, to będzie przydługawo, ale jak to zwykle u mnie z przekąsem i szpilą niejedną. Oczywiście wszystko "pro publico bono".

Ło kurcze. Zaś o Kohucie.Może ze mną coś nie teges? Zaręczam Wam, że z tymi sprawami jest u mnie teges, choć czasy są dziwne. 

Dlaczego znowu o Łukaszu, moim ulubieńcu? Ano dlatego, że zaczynam się wkurzać i mam do niego prośbę, którą chcę publicznie wyartykułować przekazując przy okazji moje zdanie dot. niektórych tematów czy działań, a raczej ich rangi.

I wierzcie mi tylko wg zasady, którą z pewnych względów będę coraz częściej stosował czyli: “Larysz wiedział i powiedział” - bo po prostu nie chcę się w przyszłości spotkać z zarzutami, że mając wiedzę na tematy ważkie, nią się nie dzieliłem….Ale do rzeczy 

Kochany Łukaszu (no może trochę przesadziłem. ;) 

No to jeszcze raz.

  Łukasz czy mozesz się w koncu wziąć do roboty i przestać gwiazdorzyć?

 Nie wiem czy mogę Łukasza o to prosić, bo na niego nie głosowałem, bo po prostu nie wiem jak wy, ale ja jestem przeciwnikiem tego aby w takim miejscu znalazła się osoba kompletnie bez doświadczenia czy to zawodowego czy społecznego czy jakiekolwiek, ale cóż taka mamy ordynację.

Może ktoś uważa, że doświadczenie jest niepotrzebne, że wystarczy narobić sobie dziesiątek zdjęć , puścić parę filmików , postawić byłej premier flagę UE, (tylko ze ta pani pełniła w życiu funkcje burmistrza, premiera itp a w dodatku, o wyniku  który zrobiła, to wielu może tylko pomarzyć. No ok, takie prawo, ale. ja tak nie myślę i dlatego zaczynam sie wkurzać. 

Co jeszcze mnie się nie podoba. 

To, że szanowny ŁK niby to w imieniu nas wszystkich tak walczy o Ślask, a raczej przekazuję info. z ktorym się nie utożsamiam. I nie tylko Ja.

Hmm nie wiem jak wy, ale Śląsk kojarzył mi się zawsze ze standardową rodziną, z ważną rolą kościoła w życiu, ze szczególnego podejścia do ciężkiej pracy i do tradycji. a tu w interpretacji ŁK dowiaduję się jakiś nowości, i zaczynam się zastanawiać, a przypomnę, że żyję, a raczej moja rodzina na Śląsku żyje wiele lat, praktycznie od zawsze o co tu chodzi, a raczej jemu chodzi?. I to mi się nie podoba ze tradycyjne wartości śląskie tak, a nie inaczej są przez ŁK podawane do publicznej wiadomości. 

 No ale ok, może mówić jak i co chce, taka jego prawo. Natomiast juz w ogole nie rozumiem zachowania prawie wszystkich mediow, ktore się zachwycają tymi akcjami, typu Łk położył chorągiewkę BS. ŁK napisał list do arcybiskupa,  ŁK nie będzie strzelał petardami Litości .

To co, ŁK nagle awansował na myśliciela wieku, Sokratesa naszych czasów? Czy może na geniusza felietonowego.? 

No ok, trochę się nabijam. Ale czy te jego myśli,spostrzeżenia i działania, są jakieś genialne czy wybitne? Hmm?Wg mnie są takie sobie. Choć ŁK wysoko cenię za inteligencję, więc mówię- jak na niego to to słabe jest jakieś…. mam nadzieję, że tylko na razie są jakie są i się wyrobi.

Idąc dalej w moich rozmyślaniach.

Wiemy też dlaczego w Rybniku, miał najsłabszy wynik.

Mało kto lubi, nawet z tak leniwych wyborców jak my, że ktoś się na siłę gdzieś pcha. 

A u  Łukasza to wiemy jak było.. Wpierw Palikot, potem próby z PO czy też z Nowoczesną i Kodem ,potem Rada Kobiet (no to już pojechał).Nawet jak ostatnio byłem w siedzibie PiS-u to zauważyłem na ścianach pełno zdjęć Łukasza. Uprzedzając pytania-Po co tam byłem? Aby po raz kolejny poprosić żeby ktoś spróbował zagadać do szanownego ministra Glińskiego o pieniądze na kaplicę, bo projekt co roku przechodzi procedury , a kasy nima;)

 No ale powiedzmy, że sztuka jest ponad partyjną rzeczą i te zdjęcia są tam tylko i wyłącznie z tego powodu… .No i “regionalizm”. Jasne… . A czy czasem jego rodzina z podbeskidzia nie pochodzi?Cieszę sie więc, ze nawet górale o śląskość tak walczą.

. No i na koniec R.Biedroń,(……………………………………………………………………………………………………….)

Tu wykropkowałem, bo z wrodzonego lenistwa długo pisałem ten post, a nie chcę żeby to, po ogłoszeniu na Lewicy, że tak powiem, o kandydacie na prezydenta zabrzmiało jak moja opinia w tej sprawie)

 . No i co teraz, jak już się nagadałem, nazazdrościłem;),nawymądrzałem to będę hejtował, czy się podlizywał, jak to u wielu zauważyłem? No…..nie!.

Uzurpując sobie nieco prawo do wymądrzania, mówię tutaj wprost co mi nie pasuje, a co myślę żeby mógł ŁK zrobić, żeby jednak nie było, że tylko marudzę a tak naprawdę nie mam nic do zaproponowania.więc powiem tak. 

Szanowni przyjaciele ŁK i nieprzyjaciele. Przestańcie go zbytnio hołubić, ale przestańcie też niepotrzebnie hejtować, bo coby nie mówić ktoś go wybrał  i choć za chwilę może się okazać , że król jest nagi, to we wspólnym naszym interesie jest, żeby tak się nie okazało. 

Czyż nie lepiej poprosić go o konkrety,co ja za niedługo zrobię, a raczej juz częściowo zrobiłem, a nie o gwiazdorzenie jak już napisałem.

Ja ze swojej strony powiem tak: Łukasz fajnie, że zostałeś europosłem i twój kolega POLO-grajek, posłem;) cieszę się z tego ( pomimo tego co tu napisałem i jakie mam zdanie co do twojej przydatności na tej funkcji(choc paradoksalnie chciałbym się mylić,,) ale jak nie przestaniesz gwiazdorzyć i pozostaniesz na etapie, że ŁK nie strzela w Sylwestra, albo trzeba walczyć ze smogiem ( ale jak?) to sorry, przepadniesz. a jedynym plusem będzie to, że wielu młodym osobom dałeś przykład, że jednak można wygrać w tym zabetonowanym politycznym środowisku i może więcej osób z młodego pokolenia się za takie działania  poważnie weźmie..

Ja myślę,tak: 

Masz trochę kasy teraz i trochę nowych możliwości.

 Powołaj np. ciekawy “think tank” który poważnie zajmie się problemami które zauważasz lub są ważne naprawdę.Ale zajmie się ich rozwiązaniem od a-z, a nie ich wskazywaniem, bo we wszystkim co robisz do tej pory, to widzę tylko: robimy, działamy, walczymy, stawiamy flagi na biurku, litości;) a tu chyba trzeba by coś zaproponować. Nie sądzisz?

Taka moja propozycja i jeden z paru pomysłów, ale... , to twoja sprawa.. I... paradoksalnie nie chcę jakoś wybitnie, żebyś z tego “na siłę” skorzystał, tylko po prostu chcę to powiedzieć żeby było jasne, że mam coś do zaproponowania i oczywiście jak będzie trzeba to mogę pomóc, ale tylko jak będzie trzeba… . Bo to głównie twoje działania, a u mnie coraz bardziej krucho z czasem będzie… .

P.S

Ł sorry za mentorski ton, ale już tak mam .... . Oczywiscie z "miłości" do Ciebie;) 

Jednak domyślam się, że się domyślasz;) że mimo wszystko, dobrze ci życzę, tylko… ty wiesz co . i za nim teraz jeszcze parę osób ci sprzyja i lajkuje , bo to to dobry pomysł, że zdjęcia, że filmiki, ale Lukasz, sorry, co dalej ? No i jak tam z moją sprawą prosbą, w ktorej to obiecałeś pomóc?(taka prywata przy okazji, choc jak wiesz to nie prywata )

W Brukseli w schemacie UE niewiele zdziałasz, bo choć UE sama w sobie to b.dobry pomysł to sama organizacja, logistyka czy formuła, a raczej forma działania to śmiech na sali ( ale to inny temat). I aż mnie dziw bierze,że tyle osób ktore uważałem za autorytety tego nie zauważa,a może nie chce zauważyć, historia się kołem toczy… .

No to tyle.

 Teraz mam trochę więcej spokoju na duszy, żem to powiedział….

No to Pa, piękny;).

Do pogadania.

Ups! No to aktualizacja. Nie zdążyłem artykułu na portal wrzucić, a tu Łukasz z Korwinem pojechał. No szacun. Nikt w PL, włącznie ze służbami niczego nie zauważył, a ŁK proszę. No nie wiedziałem, że kolega tak wieloma talentami dysponuje, a ja tu gupi myślałem,że tylko fotki robi… .a tu taka ważna sprawa godna naszego reprezenta w UE. Czyli znowu “zadyma”.Heh. 

Nie chcąc rozwijać zbytnio tematu, jednak od czasu do czasu ktoś mnie pyta, jak oceniam działania ŁK, bo nie jest tajemnicą, że kiedyś powiedzmy delikatnie,że współ działaliśmy, powiem tak:

W stowarzyszeniach w których z Łukaszem i jego kolegami działałem, eee no raczej Ł i koledzy byli członkami , a ja działałem, bo jak było coś do roboty to chłopaków nie było, a jak była jakaś “zadyma” to byli tam pierwsi. I dlatego przylgnęło do nich określenie “chłopcy zadymowcy” . i tyle .

ŁK był w stanie na wiadukcie nad A1 krzyczeć,:PO złodzieje oddajcie miliony (czy jakos tak), a następnie z tą PO i innymi grupami organizować “Czarny Protest”, czy stać ze świeczką pod sądami. No ale jak widać, takie działania,  cokolwiek ktokolwiek myśli, dały efekty i jest gdzie jest i jest kim jest.

Tylko co dalej? Bo na razie “zadym” c.d . Ja jednak myślę, (ale jak już wspomniałem ŁK z kolegami, słuchać tego nie musi), że jak swojemu "wskazywaniu" tych “złych” rzeczy które się działy, m.in zawdzięczacie funkcje które teraz pełnicie, to teraz mając o wiele większe możliwości to pokażecie, jak rozwiązać , konkretnie, te problemy( skąd kasa, jaka logistyka, czy merytoryka?Nieprawdaż?

No chyba, że Waszym wyborcom wystarczy wyłącznie “wskazywanie” problemów czyli “zadym”i gadania... i tylko gadania okraszonego zdjęciami i filmikami cd?Hmm.. .

No to teraz juz naprawdę do pogadania i wstawiam na portal, bo Łukasz zaś coś zrobi i znowu nie zdążę być “aktualny”… .;)


Chciałbyś pisać bloga na Rybnik.com.pl? Napisz do nas: redakcja@rybnik.com.pl

Aleksander Larysz

Aleksander Larysz

Aleksander Larysz jest przedsiębiorcą, prezesem Klubu Olimpijczyka Sokolnia oraz Stowarzyszenia Rybnik Nasze Miasto.

Redakcja Rybnik.com.pl nie odpowiada za treści oraz materiały publikowane przez użytkowników platformy blogowej. Treści i materiały publikowane przez Użytkowników stanowią prywatne opinie Użytkowników, za których publikacje Redakcja nie ponosi odpowiedzialności.

Oceń publikację: + 1 + 46 - 1 - 63

 

Komentarze (13):
  • ~miro81 2020-01-13 08:13:51

    Drogi panie Aleksandrze, co do pana Łukasza się nie wypowiadam, bo nie śledzę jego bieżących poczynań, niemniej pański post jest bełkotem. Pisze pan tak nieskładnie, że nawet jeśli byłoby to przemówienie to większość słuchaczy albo zastanawiałaby się o co panu chodzi. Jestem człowiekiem wykształconym, staram się zawsze zrozumieć wszystkie strony i argumenty, ale niestety one muszą być na poziomie, a z panem to przypomina dyskusję z... sam nie wiem, bo nawet poziomem nie dorównuje pan kilkulatkowi, który może mówić nieskładnie, z błędami, na kilka tematów, ale wiadomo o co chodzi i ma jakąś wizję, a pan? Uczepił się pan jednej osoby i ciągle ją atakuje. Głównie za to, że nie konkretnego nie robi, a proszę mi powiedzieć co pan robi? W świadomości publicznej jeszcze mniej, właściwie to nic, czasem jakieś "happeningi". Tak, może i coś oddolnie pan tam się spotyka, organizuje, ale takie coś to robią tysiące ludzi i się nie chwalą. Po prostu robią swoje, a jeśli już to wolą żeby inni wiedzieli co zrobili a nie co myślą (i biją pianę z powodu osobistego żalu do kogoś). Niech się pan weźmie w garść i przedstawi coś konkretnego. W działaniach, w programach, zresztą co za różnica i tak pan nie ma szans w kolejnych wyborach., no chyba, że społeczeństwo na głowę upadnie albo zostanie zahipnotyzowane. Daj pan już spokój bo to nudne jest...

    85 15
  • ~jabibe 2020-01-15 09:39:50

    Trochę to śmieszne, że zarzuca pan komuś brak konkretów... Radzę przeczytać sobie te wypociny przed wrzuceniem, bo czytanie pana blogów jest swego rodzaju masochizmem. Brak składni, logiki, totalny chaos w wypowiedzi. Jedyne co zrozumiałem z tego tekstu to to, że pisane było o jakimś Łukaszu i zrobił coś z flagą. Widać, że na siłę próbuje być pan śmieszny, wyluzowany i nie było by w tym nic złego gdyby pan umiał w ten sposób pisać, no ale umiejętności brak a jak widać robienie czegoś na siłę panu wybitnie nie wychodzi.

    59 8
  • ~Aleksander Larysz 2020-01-22 12:24:04

    Szanowny ~Miro81. Mógłbym tutaj się odgryźć, bo pomimo tego co tu piszesz język mam giętki i dla wielu jednak zrozumiały, ale przepraszam, nie chce mi się. Nic nowego twój posto-hejt nie wnosi, poczytność moich tekstów wzrasta, na privie dyskusji sporo, a odpowiem ci tylko ze względu na wyznawanie przeze mnie standardowych zasad “savoir vivre” i własnych. Poza tym posłuchaj sam siebie. Jestem człowiekiem wykształconym-piszesz- myślę,że na tym forum wszyscy są wykształceni, mniej czy więcej, a jak już kiedyś napisałem, nawet UJ może “wyprodukować? matoła..Dalej post jest po prostu niegrzeczny, a wręcz nienawistny(dziewczynę ci odbiłem?;). Więc umówmy się, że nawet gdybym ten artykuł napisał wg. wszelkich zasad j.polskiego. wydźwięk twojego postu byłby taki sam.
    Znam kogoś podobnego w rybnickim światku, który bardzo podobnie formułuje myśli, więc nie byłbym, być może, zaskoczony jakbyś nagle podpisał się swoim imieniem i nazwiskiem ktoś zacz. Ale tego, z wiadomych względów, nie zrobisz. Nieprawdaż?
    Co do treści i związanego z nim kwestii m.in wychowania, tematu raczej nie będę rozwijał, bo sama treść tego postu to wskazuje, a obrażanie potencjalnych moich wyborców to tylko potwierdza. Mógłbym jeszcze coś o coś zapytać. Nie chcąc Cię jednak urazić, a wręcz z zaniepokojenia niejakiego, twoim stanem, zapytam. Szanowny ~Miro, kto czyta teksty które go nudzą? Więc pytam. Wszystko u Ciebie ok?Co do tego, czy coś robię czy nie. Niech tak zostanie jak piszesz… .
    No i tak na zakończenie, tak w tajemnicy ci powiem, że takie zachowania jak twoje na forum, są raczej od dawna “passe”, ale nie wiem czy to ma dla Ciebie jakieś znaczenie.Z poważaniem a.l

    8 38
  • ~Aleksander Larysz 2020-01-22 12:29:48

    No cóż, kolejny post nie wnoszący nic do tematu, w stylu który znajomy mi jakiś jest, ale powiem tak ~jabibe . Cieszę się, że wprawiłem cię w dobry humor i dziękuję za radę .
    Możesz mieć opinie o moim pisaniu jaką chcesz, choć jak pisałem Mirowi takie uwagi i w takiej formie to od dawna takie passe.
    Natomiast przyznaję, czytając twój tekst to spadłem prawie z krzesła, ze śmiechu oczywiście. Bo ciągle spotykam się z hejtem, którym oczywiście w jakimś stopniu jest ten post, ale żeby ktoś oficjalnie do swoich eeee, że tak powiem przypadłości czy odchyłów czyli do masochizmu się przyznawał;)? Ale nie wiem, bo jak zaraz do LGBT zostanie dopisane +M to mam przerąbane;)
    No bo jak ktoś pisze, że czytanie moich blogów ( chyba artykułów) jest masochizmem, a sam je czyta… tzn. że jest masochistą? I tak się do tego przyznaje? No cóż... .;)
    Dodatkowo, jeżeli nic nie rozumiesz, bo składnia, bo logika, to powiem tak, cytując śp znajomego: Trza się było uczyć…,a nie stukać na pamięć regułki i głosić się do Pani z 1 ławki. A mama zapewne mówiła: ucz się ze zrozumieniem ~jabibe, ze zrozumieniem. Może kogoś poproszę, żeby ci pomógł w rozumieniu takich tekstów, bo jak piszę tę odpowiedź to na privie jest już jakieś przeszło 200 postów w tym temacie.Ale oczywiście dziękuję za "ciekawy i ambitny" post i pozdrawiam.

    7 32
  • ~Aleksander Larysz 2020-01-22 12:43:27

    I takie podsumowanie dla miro~81 i jabibe
    Chłopaki! Dzięki za posty. Już myślałem, że o mnie zapomnieliście. Tyle hejtu w poprzednim okresie, a potem taka niepokojąca cisza….?No ale wydźwięk tych postów jest “nieładny” Czyli, czyżby w artykule jest coś co wam kazało pisać takie, a nie inne teksty, żeby uwagę odwrócić? Zadaliście sobie trud: zakładania nicków , kont, itp.
    Ale nieważne : Jak widzicie “niewyuczalnym jest”, a tyle lat, i zapewne z miłości do mnie, staracie się mnie nauczyć czegoś…. a tu nic. Powiem Wam jednak coś w sekrecie . Jednak “parę” osób rozumie co piszę i jest ich o dziwo nie tak mało, a jak czytają te wasze uwagi to tak w uproszczeniu powiem cytując i parafrazując nieco klasyka “ całe piekło z was wali…”.
    Na koniec trochę poważniej.
    Zapewne wiecie, że mamy “u władzy” w Rybniku wszystkie osoby które doskonale znają wszelkie regułki j.polskiego.
    Hmm, no tak. I co z tego? Wolałbym kogoś z jasną wizją rozwoju miasta i propozycjami rozwiązania jego problemów, a nie ciągłego bicia piany,,,, . i nawet bym mu wybaczył jakiś przecinek czy niepoprawność ( no może”bulu” bym nie wybaczył) gdyby to wszystko miało ręce i nogi. Choć zapewne wg. Was to co się dzieje w mieście ma…. No cóż….. . Obyście "pro publico bono" mieli rację. Jednak coraz więcej rybniczan zaczyna się “zastanawiać” co tu się naprawdę dzieje i że chyba król jest , że tak powiem” coraz bardziej nagi…. .
    Na koniec propozycja . Wy “ wyskakujecie” z nicków i zaczynacie merytoryczną dyskusję na temat w artykule, czy tym, czy innym, a ja , obiecuję Wam, pisanie wg wszystkich wyznawanych przez Was regułek j. polskiego . Daje słowo, jakżem Ślązak rodowity! I co wy na to? I sorry za to piekło, mam nadzieję, że się nie gniewacie;) No to pa, chłopaki... .

    8 33
  • ~jabibe 2020-01-23 08:57:51

    Śmieszne są czasy w których żyjemy. Nie można już negatywnie ocenić zjawiska/zachowania/osoby bo od razu jest się hejterem. W dzisiejszych czasach to najlepiej każdego klepać po plecach i wydawać jedynie zachwalające opinie bo w innym przypadku jest się hejterem z piekła rodem. No trudno niech tak będzie.

    Komentarz napisałem bo mam do tego prawo, przeczytałem bo chciałem, a żeby poznać wartość tekstu to trzeba go przeczytać. Byłem też ciekaw tekstu ponieważ kiedyś tam się wypowiedziałem i nie było odzewu, a czytając tego bloga miałem te same uwagi. I to by było na tyle.

    Co do stylu to można nawet uznać, że się czepiam ale zdanie mam takie a nie inne. Teksty są chaotyczne, a brak składni sprawia, że Pana wypowiedzi są nielogiczne i niepoukładane. Gdyby zredagować Pana teksty to podejrzewam, że można by je skrócić o 1/3, no ale trudno chce Pan tak pisać, Pana prawo. Ja mam prawo ocenić i powiedzieć co o takim pisaniu myślę.

    Pod moim pierwszym komentarzem, w innym artykule napisał Pan, że o konkretach można porozmawiać na priv. I troszkę tego nie rozumiem, bo skoro piszę Pan blogi na miejskim portalu to zakładam, że próbuje Pan trafić do większego grona ludzi, więc po jaką cholerę dzielić się konkretami na priv skoro można to zrobić przy okazji tego typu blogów?

    Piszę Pan, że jest grupa osób która Pana rozumie, zachęca do takiego pisania, ok pewnie tak jest. ale moim zdaniem w dzisiejszych czasach łatwo znaleźć sobie grono swego rodzaju adoratorów którzy będą klepać po plecach i nie bawić się w jakieś uwagi. Tylko z doświadczenia wiem, że często podejście takich osób jest fałszywe. W oczy pochwalą, za plecami krytykują. Dlatego osobiście bardziej sobie cenie krytyczne uwagi bo mają dla mnie większą wartość i zmuszają do refleksji. A tak swoją droga oceny blogów jak i komentarzy "hejterów" mogą świadczyć o tym, że odzew nie jest tak pozytywny jak się Panu wydaje.

    Stara się Pan poruszać poważne i konkretne tematy więc uważam, że należałoby wypowiadać się konkretnie, a często Pan zarzuca tematem, sypnie "żartem", dorzuci jakąś anegdotę i wychodzi z tego miszmasz z którego nic nie wynika. To samo zresztą odnosi się do Pana odpowiedzi na komentarze, niby Pan odpowiada, ale jakoś mało w tym sensu.

    To by było na tyle.

    34 5
  • ~Aleksander Larysz 2020-01-25 12:38:45

    I tu Jabibe muszę Cie przeprosić, ponieważ w 90% zgadzam się z tobą. Z rozpędu wziąłem cię, ze względu na styl, za jednego z moich dawnych adwersarzy którzy to zamiast coś w temacie artykułu to w różnoraki sposób starają się wszystko negować. Co dos tylu masz rację, ale tak już sobie wymyśliłem. Co więcej, w zyciu codziennym tez tak mam, że często naśladuję np. mojego ulubionego stworka Mistrza Yode z GW;) Nie wyobrażasz sobie jak "rwie z głowy włosy" moich 3 przyjaciół polonistów, których najgrzeczniejsze określenie mojego stylu brzmi:Yoda to przy tobie polonista;)Dlaczego więc tak robię mogąc np. poprosić ich o pomoc? Ot taka sztuczka socjotechniczna czyli: Jak ktoś wypowie się na temat, to z kim dyskutować, a jeżeli się czepia to sorry. No i jeszcze to, choć to trochę nieładne, że mam niezły ubaw jak tu tych wszystkich których jedyna umiejętnością, albo jedna z niewielu jest "poprawność językowa", że tak powiem, tu skręca przy moich manipulacjach językiem pisanym;).... . Co do braku odpowiedzi tom zdziwiony? Z reguły staram się odpowiadać...(jeżeli to coś cię interesującego to wal, zaraz odpowiem ).Że na privie, to powiem tak: ale w mieście od kadencji PK coś niedobrego sie dzieje. Ludzie mówią wprost: Napisz bo wiesz, żona nauczycielka, ja w służbach miasta, a ten gość czytaj PK jest nieobliczalny(to jedno z delikatniejszych określeń) czego przykładem może być sytuacja z wieloletnim szefem zieleni i wiele innych... .Dlaczego jeszcze priv? No pisałem pare razy, ale jeszcze raz: Coraz więcej ludzi zauważa,że "król jest nagi" a w mieście nie ma oprócz bicia piny, żadnej wizji rozwoju czy propozycji rozwiązania najważniejszych jego problemów. No a ja, a raczej ekipa z którą działam tych rozwiązań trochę ma. Jednak udostępniać ich tym Panom nie chce. Bo nie dość,że próbują je sobie "pożyczać" to w dodatku nie potrafią ich odpowiednio wdrożyć. Podsumowując. Chcę tymi artykułami sprowokować do dyskusji, (nieco ogólnej na portalu) a jeżeli jest cos na rzeczy to zaprosić na priv, albo nawet do współpracy, bo być może wiesz,ze trochę więcej robię, że tak powiem w działaniach wszelakich niż przekomarzanie się na tym portalu.Jest jeszcze jeden ważny dla mnie aspekt. Z pewnych względów, choć to nie moja zasługa, mam dostęp do wiedzy nieoficjalnej, że tak powiem, i czasami "pro publico bono" nią się dzielę tylko wg, zasady, żeby kiedyś ktoś nie powiedział-Larysz wiedział nie powiedział.... No to Larysz tą wiedzą się dzieli, a czy ktoś z tego skorzysta,? Wierz mi, jakoś mi to jest w pewnym sensie obojętne. Tak, że Jabibe dziękuję za komentarze i pozdrawiam. No i oczywiście zapraszam do dyskusji.

    4 19
  • ~jabibe 2020-01-25 21:17:09

    Widzę dużo błędów logicznych w Pana rozumowaniu.

    Już pal licho styl pisania i formę wypowiedzi, ale widzę że próbuje Pan spełniać się w sferze publicznej, oddziaływać na innych, inspirować swoimi pomysłami, zarażać ideami, tylko....na privie Pan tego nie osiągnie. Biorąc pod uwagę, ostatnie dane z ostatniego artykułu na temat ilości zarejestrowanych samochodów mamy w Rybniku jakieś 130 tyś mieszkańców. Zakładając, że (dla uproszczenia obliczeń) prawa wyborcze ma 50% mieszkańców czyli jakieś 65 tyś a frekwencja wyborcza wynosi też 50%, wychodzi nam, że w dyskusje z Panem może się zaangażować 32,5 tyś potencjalnych wyborców. Jeżeli ma Pan zamiar do nich trafić przez priv to życzę powodzenia, będzie to ciekawy wyczyn.

    Kolejna sprawa, chce Pan coś zmienić w sferze publicznej, chce Pan działać publicznie to należałoby działać w tej sferze i nie chować się z konkretami. Pana tłumaczenie związane z ryzykiem, że ktoś podpieprzy jakiś pomysł uważam za wysoce naiwne, niepoważne żeby nie powiedzieć głupie. Czemu tak myślę? Bo według mnie wychodzi na to, że stawia Pan zasługi, pochwały za pomysł/idee ponad dobro publiczne, ważniejsze jest uznanie za pomysł niż sama jego realizacja dlatego też stronie od polityki, nie angażuje się w wybory bo drażnią mnie ludzie dla których polityka jest sposobem na łechtanie swojego ega. Jeżeli chce Pan inspirować ludzi proszę robić to jawnie i nie chować się na rozmowach prywatnych bo w ten sposób nic się nie zmieni.

    21 3
  • ~miro81 2020-01-27 08:27:35

    Panie Aleksandrze, pierwsza Pana odpowiedź jest / była w pana stylu, ale nie o to mi chodzi. Co do odpowiedzi na tym blogu/forum to po pierwsze pan odpisał po ponad tygodniu - a ja nie mam zwyczaju śledzić nieinteresujących dyskusji, a po drugie były ferie i spędzałem czas z rodziną zaglądając do internetu wyłącznie po to by sprawdzić atrakcje podczas odpoczynku. Ja pana nie atakowałem, ale merytorycznie odpowiadałem, może czasem ostrzej, ale do tego pan chyba jest przyzwyczajony (inaczej mówiąc będąc publicznie trzeba się na to uodpornić ;-) Przytoczył pan kawałek mojej wypowiedzi o "wykształconym", ale tam była dalsza część, no ale to "polityka", więc "można było pominąć". Niestety myli się pan też, że mnie zna. Ja pana nie znam, nie widziałem i pan mnie raczej też nie zna, bo obracamy się w całkiem innych kręgach. Tak czy owak, myli się pan co do oceny wielu ludzi (ale może też i wielu pan trafnie określa). Nie mam do pana żalu, ale jeśli pan chce coś osiągnąć to proszę robić to "profesjonalnie" jak mawia mój szef.
    Zgadzam się z wypowiedziami ~jabibe i cieszę się, że dzięki tej dyskusji pan Aleksander zaczął pisać składniej i merytoryczniej. Oby tak dalej. Ja kończę tą dyskusję, bo jest dla mnie nieistotna i mam inne ciekawsze zajęcia. Pozdrawiam.

    14 3
  • ~Aleksander Larysz 2020-01-27 13:47:31

    ~jabibe. Dzień dobry.To będzie długi tekst, bo zrozumiałem, że o mich działaniach możesz parę rzeczy nie wiedzieć. Ale do rzeczy.
    I tak i nie. Jakieś 6,7 lat temu zgodziłbym się z tobą 90%. Teraz w niecałych 50.
    Mam wrażenie, że nie śledziłeś, moich działań, czy to na blogu, czy w kampaniach wyborczych..
    Po drugie, stwierdzenie, że nie angażujesz się w politykę powoduje, że postrzeganie moich działań jest takie, a nie inne.. Te parę lat temu miałem podobne wyobrażenie, niestety zimny kubeł wody niejako to zmienił.
    Ale po kolei.(teraz będą same paradoksy, jeżeli chodzi oczywiście o ogólnie przyjęty styl myślenia i postrzegania działania m.in takich osób jak ja).
    Pierwszy paradoks: nie, nie chcę nikogo zarażać swoimi ideami.
    Uprzedzając pytanie-To po co to wszystko, odpowiadam: chcę pokazać tylko i wyłącznie mój punkt widzenia na niektóre sprawy, głównie dotyczące zarządzania, zagospodarowania, czy rozwoju miasta.
    Wierz mi, choć oczywiście nie musisz, nie mam ambicji w tym kierunku, uważam to ( kolejny to jest paradoks w aktualnym rozumieniu tych spraw) za swój obowiązek.
    Oczywiście, pisałem już o tym nie raz, ale oczywiście możesz o tym nie wiedzieć.
    Jestem przedstawicielem jednej z najstarszych rybnickich rodzin. Historia mojej rodziny m.in jest związana mocno z “gospodarzeniem” w mieście czy też wytyczaniem jego rozwoju. Natomiast moje życie(poza Rybnikiem) w znacznej jego części polegało na “gospodarowaniu” zagospodarowaniu, pozyskiwaniu funduszy czy określaniu wizji rozwoju między innymi takich jednostek jak Rybnik.
    W trakcie kampanii przygotowałem szereg projektów które są dalej dostępne na moich profilach społecznościowych i omówione. Jednak niewiele osób na nie zwróciło uwagę. Czy mam o to żal? Wierz mi, nie. Ja swoje zrobiłem. Parę moich pomysłów jest aktualnie realizowane, ale nieudolnie. No bo oczywiście można mieć dobry pomysł, ale jak go zrealizować, jak go dobrze wykonać i kiedy wykonać, to już jest inna sprawa. Więc w moich 90% działań oceniam, mówię, proponuję, zostawiam trwały ślad, a nie zdradzam szczegółów, bo mieszkańcy wybrali inne rozwiązania. Wybrano przecież P.Kuczerę i jego ekipę. Chyba nie po to żeby wdrażała rozwiązania Larysza. Nieprawdaż?Powtórzę, po raz kolejny, taką maksymę którą już wielokrotnie powtarzałem, ale jest ciągle aktualna: to miasto mnie wychowało, wykształciło, wyrobiło światopogląd-teraz jest czas żeby mu się za to odwdzięczyć.A że przez całe życie robiłem to co opisałem powyżej no to teraz uważam to za swój honorowy obowiązek.(oczywiście wiem jak to brzmi w dzisiejszych czasach ale sorry jestem z innym bajki trochę;) i dla mnie takie wartości dalej mają sens.
    Tutaj zahaczyłem już o drugą część twojej wypowiedzi, no ale okej, kontynuując. Dalej, paradoksalnie, nie chodzi mi o zmienianie czegoś w sferze publicznej Tylko konsekwentnie, dalej, przekazuję punkt widzenia na pewne sprawy przeze mnie i ekipy, która jest wokół mnie (jak już wspomniałem wszystko jest na profilach) Brak jednak odzewu ze strony mediów rybnickich i to wszystkich, no sorry, prawie wszystkich spowodował, że o wielu tych projektach nikt nie wiedział, a na konferencje prasowe które organizowałem media rybnickie nie przechodziły gdyż gościły i goszczą tylko u szanownego PK. Dlaczego? Sam sobie odpowiedz. Co do “ego” myślę, że po informacji, oczywiście nie musisz w to wierzyć, że robię to dla idei, że jest to sprawa honorowa, którą uważam za swój obowiązek nie muszę chyba tego wątku kontynuować. I wierz mi, świadomość, że na bazie swojej wiedzy i doświadczenia zrobiłem, robię, wszystko co mogę, żeby wskazać, w szerokim tego słowa znaczeniu, swoją wizję rozwoju miasta i rozwiązania jego problemów, mi wystarcza.
    Po prostu mówię, piszę;) pokazuję.
    Niestety nie mam zbyt wielu możliwości w tym zakresie, aby dotrzeć do szerszej opinii, ale jak ktoś chce to się doszuka w tych miejscach o których wspomniałem.
    Powoli podsumowując.
    Oczywiście wrzuciłeś wszystkich do jednego worka, no i ci się nie dziwię, bo to co się dzieje na scenie politycznej kraju i miasta, jest dokładnie takie jak piszesz. Starałem się przekonać wielu, aby wyłączyć politykę i partie z miasta, ale sami wyborcy tego nie chcieli, czego najlepszym dowodem są wyniki osób bezpartyjnych startujących na urząd prezydenta Czy byli słabsi merytorycznie czy nie mieli pomysłów i propozycji? Czy partyjniacy byli “mądrzejsi”? No nie wiem.. .
    Przykład który wskazuje na to, że nie byli mądrzejsi i nie mieli więcej do zaproponowania to aktualne rządy w mieście szanownego pana PK i jego ekipy ( to oczywiście moje zdanie)
    A to, że po wyborach, przyszło do mnie sporo osób i powiedziało: my wiemy, że pan jest dobry, że pan ma fajne pomysły itd., ale wie Pan, było hasło, oby nie na PIS no cóż…. a za tydzień przyszli z argumentami: bo było hasło oby nie PO (sic) Tak więc Szanowny Panie, jeżeli samo społeczeństwo nie chce, no to sorry.
    Ja jestem w kontekście działań w mieście czy wyborczym “spełniony”.i mam spokojne sumienie.Jasno powiedziałem,że poparcie PK to była pomyłka i że za nią przepraszam i zaproponowałem swoją wizje rozwoju miasta i rozwiązania jego problemów( choć na debacie prezydenckiej w ciągu 2 min tego się nie da )
    Jednak Pana decyzję, przy takiej umiejętności analizy czy formułowania myśli, żeby wyłączyć się z szeroko rozumianej polityki uważam za błąd i cytując tutaj klasyka powiem tak: Zbyt mądrzy, żeby zajmować się polityką, będą skazani na rządy tych głupszych. Ale to Pana decyzja. Tak na koniec- oczywiście wie Pan, że działam też poza sferą polityki?. O kaplicy Kawalerów Maltańskich na Juliuszu Pan słyszał?
    Podsumowując podsumowanie powiem tak. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w realiach których żyjemy taki opis moich działań wygląda na jakąś bajkę lub wypociny nie w pełni poczytalnego;) jegomościa, ale osoby które mnie znają, wiedzą gdzie to mam, że po prostu robię dalej wg zasady: Psy szczekają, a karawana jedzie dalej ...swoje. pzdr

    5 14
  • ~Aleksander Larysz 2020-01-27 14:27:34

    ~~Miro 81..No cóż, tutaj muszę się pokajać i Cię przeprosić. Rzeczywiście z rozpędu “wrzuciłem” Cię do moich dawnych adwersarzy.Mój błąd. Zazdroszczę ci również tego okresu z rodziną i nie dziwię się, że nie zaglądałeś na forum portalu. Co do tej merytorycznej oceny to wolałbym żebyś się ustosunkował do tematu, a wręcz napisał: chłopie nic z tego nie rozumiem, a chciałbym się wypowiedzieć, tylko napisz to składnie i poprawniej.Oczywiście tak prawie w poście napisałeś…., tylko wiesz- Tak humorystycznie sformułowałem ten mój post”odpowiadający” mając wyobrażenie, że pisze to mój adwersarz z wcześniejszych czasów. Oceniłem twój post jak oceniłem, i trochę mi głupio i oczywiście tego żałuję. Dlaczego żałuję? Proste. Rzadko w dzisiejszych czasach trafiają się już osoby z poza forum czy też bloga którym się chce coś przeanalizować i skomentować bez prostackiego hejtu. Oczywiście szanuję twoją decyzję, że masz lepsze rzeczy do roboty i nie będziesz kontynuował dyskusji. To zrozumiałe.Natomiast byłoby miło jakbyś jeszcze kiedyś zajrzał i skomentował moje przemyślenia, bo być może napiszę wtedy przejrzyściej:) a uwagi takich osób jak ty uważam za cenne. Co do tego że się “poprawiłem” z pisownią itp., to “hehe” nie wiem, bo być może cię rozczaruje (jeżeli chodzi o formę, styl czy poprawność, aktualnie uważaną za poprawność(wybacz);) ostatnia odpowiedź dla ~Jabibe. Jedanak solennie obiecuję, że jakby ci się zdarzyło kiedyś jeszcze skomentować jakiś mój artykuł, to w odpowiedzi użyję wszelkich sił i możliwości aby odpowiedzi były według aktualnie obowiązujących norm językowych Pozdrawiam serdecznie, a.l
    P.S
    No i w sumie żałuję, że Cię nie znam, no ale cóż, być może będzie okazja:)

    6 13
  • ~hanka& 2020-02-03 19:05:52

    Pan ma jakąś obsesję na punkcie Kohuta.Mogę zrozumieć zazdrość o sukces ale te teksty stają się coraz bardziej żenujące.

    11 8
  • ~polk 2020-02-17 02:03:31

    Mimo szczerych chęci nie dotrwałem do końca felietonu.
    Nie da się tego czytać!
    Za radą autora , nie czytam tekstu, który mnie nudzi.
    Myślę sobie co za bełkot i lecę do komentarzy, bo być może ja czegoś nie rozumiem.
    Pierwszy komentarz tylko potwierdza moje odczucia, drugi z resztą też, znaczy nie jestem sam. W kolejnych dowiaduję się, z resztą od autora tego "tekstu", że krytyka to, a jakże dziś modne słowo, hejt.
    Wracając do meritum.
    ŁK trochę przysnął, bo nieprawdą jest, że tylko on zauważył Korwina z psem.
    Trzeciego stycznia już Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt złożył doniesienie do Prokuratury Krajowej w tej sprawie.
    Widać Kochut miał dłuuuugi weekend i po "sześciu" królach mu się przypomniało.

    5 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.