zamknij

Mariusz Wiśniewski

Uliczna "dobra zmiana"

2017-12-04

Trzy miesiące temu upłynął termin, który wg autorów Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej stanowił „datę graniczną” dla Samorządów, by dokonać kolejnej już (pierwsza miała miejsce w latach 90-tych XX wieku) „dekomunizacji” nazw ulic, instytucji itp.

Rybnicki Samorząd – Prezydent Rybnika, Rada Miasta, odniósł się do zapisów Ustawy z należytą powagą i starannością. Analizując sugerowane przez katowicki oddział IPN nazwy rybnickich ulic, konsultując ewentualność zmian z przedstawicielami Mieszkańców (Rady Dzielnic), Rada Miasta Rybnika podjęła uchwałę dotyczącą zmiany nazwy ulicy: Władysława Hibnera (rzeczywiście – postaci co najmniej dwuznacznej) na: ulicę imienia Księdza Henryka Jośki – osoby zacnej i dla Rybnika oraz Jego Mieszkańców zasłużonej.

Jednak wspomniana wyżej decyzja o zmianie nazwy ulicy nie oznacza, że do wszystkich sugestii IPN i Wojewody Śląskiego będziemy podchodzić bezrefleksyjnie. Kolejne sugestie dotyczące zmian nazw dotyczyły ulic: Józefa Stawiarza, Stanisława Drzymały, Jana Kawalca, Józefa Wieczorka.  Co łączy te nazwiska? Otóż przede wszystkim to, że w latach 20-tych i 30-tych XX wieku wymienieni wyżej zaangażowani byli w obronę praw robotniczych na Śląsku i – co jest prawdą – byli wówczas powiązani w różnym stopniu z ruchami komunistycznymi. Polska okresu dwudziestolecia międzywojennego nie była jedynie „krainą mlekiem i miodem płynącą”, zaś dla większości działaczy na rzecz ludzkiego traktowania tych, którzy stanowili „Sól ziemi czarnej” wielokroć naturalnym partnerem okazywali się ówcześni komuniści.

Co jeszcze łączy wyżej wymienionych patronów ulic? Ano to, że wszyscy oni zginęli w trakcie II Wojny Światowej zamordowani przez Niemców w obozach koncentracyjnych. Do obozów tych trafiali nie za swoje poglądy polityczne, ale za zaangażowanie w walkę o Polskę. Nie odnalazłem, przeglądając ich biografie, zapisów świadczących o tym, że wyobrażali sobie to Wolne Państwo, jako kolejną „Republikę Rad”.

Odrębnie traktuję sugestie IPN dotyczące zmiany nazwy ulicy imienia Braci Nalazków. W tym wypadku wspomnianą wyżej sugestię ośmielam się nazwać wprost: to grube nieporozumienie! Rodzina Nalazków to w sumie 8 osób. Zaangażowali się w walkę o wolną Polskę wszyscy, i wszyscy zginęli w 1943 roku z rąk niemieckiego okupanta. To, że walczyli jako członkowie Gwardii Ludowej, w żaden sposób nie umniejsza ich bohaterskiej śmierci poniesionej w walce o Polskę.

Ofiarą dekomunizacji wg Wojewody i IPN powinien również paść Leon Kruczkowski – autor powieści: „Kordian i Cham” oraz dramatu: „Niemcy”. Nie ma sprawy, „zdekomunizujmy” Kruczkowskiego, ale bądźmy konsekwentni, a dzięki temu uzyskamy nowe dzieło polskiej kinematografii: „Krzyżacy” w wersji niemej. – dialogi na potrzeby tej pierwszej polskiej „mega-produkcji” napisał Leon Kruczkowski.

Ze sporym niepokojem myślę o potencjalnych koniecznych zmianach nazw ulic w Boguszowicach Osiedlu. Bo, co my tu mamy? Ulica Czwartaków (już „zauważona” przez IPN) – czy wystarczy, jeśli napiszę, że Czwartacy to 4 Pułk Piechoty Liniowej walczący w Powstaniu Listopadowymowym? Ulica I Brygady – czy wystarczy wyjaśnienie, że idzie tutaj o I Brygadę Legionów, a nie o I Brygadę Wojsk Pancernych I Armii Ludowego Wojska Polskiego?

Krytyczne uwagi dotyczące postępowania rybnickiego Samorządu w wywiązywaniu się z obowiązków narzuconych przez autorów Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej sam uważam za nieuzasadnione.

Nie może to wszystko działać w myśl przysłowia: „Jak Pan każe – sługa musi”. Polska Anno Domini 2017 to nie I Rzeczpospolita z okresu feudalizmu. A jeśli ów „Pan”, który usiłuje sobie zawłaszczać na wyłączność słowa tak podstawowe, jak: prawo i sprawiedliwość uważa, że posiada monopol na rację, to niech się z tym troszkę pozmaga. Zatem niech to Pan Wojewoda deprecjonuje osoby/ wydarzenia, instytucje/ grupy, które Jego zdaniem nie zasługują na upamiętnienie. I niech ma odwagę „wziąć to na klatę”… 

Mariusz Wiśniewski

Mariusz Wiśniewski

Mariusz Wiśniewski jest rybnickim radnym z ramienia Forum Obywateli Rybnika. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia 17-tka z Boguszowic.

Redakcja Rybnik.com.pl nie odpowiada za treści oraz materiały publikowane przez użytkowników platformy blogowej. Treści i materiały publikowane przez Użytkowników stanowią prywatne opinie Użytkowników, za których publikacje Redakcja nie ponosi odpowiedzialności.

Oceń publikację: + 1 + 45 - 1 - 11

 

Komentarze (1):
  • ~Janusz Piotrowski 2017-12-08 22:47:41

    Mój komentarz (cierpki) znajdzie Pan na swoim profilu FB ... mam zasadę nie prania rybnickich brudów w ogólnodostępnej "pralce"

    3 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.